|
Leszek Hański, 52-letni celnik z Gdyni,
wyruszył w piątek na rowerową pielgrzymkę do portugalskiej
Fatimy. Ma do pokonania 9 tysięcy kilometrów.
Przed
dwoma laty na rowerze pokonał 3 tys. km do Rzymu i z powrotem,
w ubiegłym roku pielgrzymując przejechał 2 tys. km: dojechał
do sanktuarium Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Wczoraj
wyruszył na kolejną rowerową pielgrzymkę, tym razem jego celem
będzie portugalska Fatima. To najdłuższa trasa w jego życiu -
ma do pokonania 9 tys. km, podróż zajmie mu ponad dwa
miesiące. - Pojadę przez Niemcy, Belgię, Luksemburg i Francję
do sanktuarium Santiago de Compostela w Hiszpanii, a stamtąd
do portugalskiej Fatimy. Powrotna trasa będzie trudniejsza, bo
chcę pokonać Alpy - zapowiada celnik z Gdyni, który nie
rozstaje się z rowerem. Codziennie, także zimą dojeżdża nim do
pracy.
Na wyprawę zabiera 60-kilogramowy bagaż:
części zapasowe do roweru i narzędzia, cztery butle gazowe,
namiot karimatę, śpiwór, sporo prowiantu i rzeczy osobiste. Do
Gdyni zamierza wrócić 6 lipca.
Relacje i zdjęcia z jego wcześniejszych
wypraw można znaleźć w internecie na stronie
www.lhanski.webpark.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

|