Gdynia

..:: Gdynia, Moja Gdynia - informacje o mieście i porcie, galerie zdjęć ::..

Kontakt |
..::: Wyzwolenie Gdyni ... :::..


Święto wyzwolenia Gdyni spod niemieckiej okupacji obchodzone było 28 marca. To jednak data umowna, oznaczająca wyzwolenie śródmieścia. W rzeczywistości ten proces był bowiem rozciągnięty w czasie
Dzień 28 marca to wyzwolenie śródmieścia, a przede wszystkim portu. Wcześniej Niemców przepędzono z innych dzielnic, a z Oksywia, Obłuża i Babich Dołów - tydzień później. Znany gdyński historyk - batalista kmdr. dr E. Kosiarz w jednej ze swoich książek "Wyzwolenie Polski Północnej 1945" (wyd. Morskie Gdynia, 1967), podaje następujące daty wyzwolenia poszczególnych gdyńskich dzielnic:

- 21 marca - Wielki Kack, wtedy jeszcze formalnie nie nalężacy do Gdyni;

- 23 marca - Mały Kack;

- 25 marca - Wehrmacht opuścił Witomino i Orłowo;

- 27 marca - Niemcy opuścili Cisowę, Chylonię i Grabówek;

- 28 marca - Śródmieście i port;

- 5 kwietnia - po zaciętych walkach na Kępie Oksywskiej, Niemcy w dwóch kolejnych nocach ewakuowali na Półwysep Helski ok. 35 tys. swoich żołnierzy i nieco cywilnych uciekinierów.

Tak więc w sumie wyzwolenie Gdyni jako całości trwało 15 dni, a wcześniej już od 12 marca trwały walki na przedpolach. W tym bowiem dniu sowieci z 19. Armii 2. Frontu Białoruskiego dowodzonego przez marszałka Rokosowskiego, przy udziale naszej 1. Brygady Pancernej, wyzwolili Wejherowo, Redę, Puck oraz sąsiadujące z Gdynią Koleczkowo, które wyzwalała także Armia 70. Od tego dnia obie sowieckie armie (19. i 70.) podjęły działania na przedpolach naszego miasta, lecz napotykając na zorganizowaną niemiecką obronę nie zdołały jej przełamać. Zmagania trwały ponad dwa tygodnie, bowiem przełamanie obrony zarówno od południa, jak też północnego-zachodu, zorganizowanej przez Niemców w oparciu o warunki terenowe i wspartej ogniem artylerii okrętów zlokalizowanych na wodach Zatoki Gdańskiej, było bardzo trudne.

Od strony Redy nacierające wojska natrafiały na dobrze przygotowaną obronę niemiecką, której głównym bastionem była położona nieopodal Szmelty Góra Markowca. Zlokalizowano tam liczne baterie artylerii przeciwlotniczej w tym czterolufowe działa sprzężone, tzw. vierlingi (od niemieckiego vier - cztery) oraz działa 88 mm wykorzystywane do strzelania na wprost. Załogę obrońców ukryto w schronach betonowych, a sąsiedni teren zaminowano. Położenie góry Markowca dawało wgląd w prawie całą Pradolinę Kaszubską - od Osłonina u podnóża Kępy Swarzewskiej, po Obłuże i Oksywie.

Obronę tego rejonu Niemcy zorganizowali już w 1942 roku, wykorzystując ją m.in. do obrony lotniska wojskowego w Rumi w czasie alianckich nalotów lotniczych. Organizowano też ćwiczenia prowadząc ogień do ustawianych tarcz, rozmieszczanych na bagnach i łąkach Pradoliny. Sporo informacji o walkach w tym rejonie znaleźć można w interesującej książce Zbigniewa Flisowskiego "Pomorze - reportaż z pola walki" (wyd. MON, Warszawa 1979). Szczególnie w rozdziale "Wrota piekła". Tytuł ten wydaje mi się bardzo adekwatny do sytuacji na froncie na tym terenie. Jako11-letni chłopiec zamieszkiwałem w Cisowej, a więc po sąsiedzku tego pola walki. Pamiętam ataki sowieckiego lotnictwa, częste nawały sowieckiej artlerii i wyraźne serie broni maszynowej, przeszywające nocne odgłosy toczonych tam walk...

Dowództwa sowieckie i niemieckie były świadome tego, że przełamanie frontu oznacza otwarcie drogi do Gdyni i portu, a przecież na ewakuację czekali tam ranni, planowane do przerzutu oddziały i cywilni uciekinierzy. Dopiero obejście owych "wrót piekła" lasami od strony Łężyc, Kielna i Koleczkowa umożliwiło przełamanie niemieckiej obrony. Podobnie zacięte walki miały miejsce na południe od Gdyni - w rejonie wzgórz Kolonii Chwaszczyńskiej. Tam rolę bastionu spełniało Wzgórze Donasa (Dohnasberg), odległe w linii prostej zaledwie o osiem kilometrów od brzegu morza. Stąd precyzyjnie kierowano ogniem artylerii okrętowej do celów naziemnych, osiągając znaczną skuteczność.

Wzgórza Donasa bronił niemiecki 366. pułk piechoty ze składu 227. dywizji. Walki trwały tu od 12 do 21 marca i były dla obu walczących stron bardzo krwawe. Po zdobyciu Wzgórza Donasa wyzwolenie Trójmiasta potoczyło się już szybko. 23 marca zdobyto Sopot, 25 marca Oliwę, a 28 Gdynię. Dwa dni później wolny był też Gdańsk.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto




| Best viewed at 1024 x 768 | Góra | Strona Główna | Kontakt